|
Prototyp RWD-16 bis
zbudowano w pierwszej połowie 1938 roku. Został on oblatany przez
Eugeniusza Przysieckiego na przełomie czerwca i lipca tego samego roku.
Badania w locie wykazały niewystarczającą sterowność kierunkową samolotu.
W związku z tym
postanowiono zmienić statecznik pionowy - z szerokiego na wysoki i
spiczasty. Tak zmodyfikowany prototyp wypróbowano z dobrym skutkiem we
wrześniu 1938 roku. W tym samym miesiącu zostały pomyślnie ukończone
badania samolotu przez ITL.
W listopadzie
tego samego roku zbudowano drugi prototyp RWD-16 bis. Otrzymał on znaki
rejestracyjne SP-BPC. Od pierwszego egzemplarza różnił się kształtem
tylnych okien kabiny. Obydwa prototypy były wyposażone w polskie silniki
Avia 3 o mocy 44 kW. Wiadomo też, że przez pewien okres czasu drugi
prototyp miał zainstalowany silnik Cirrus Minor o mocy 66 kW.
Budując ten samolot wytwórnia
pragnęła spopularyzować turystykę lotniczą. Taką popularyzację lotnictwa
popierała
również LOPP. Pod koniec stycznia 1939, organizacja ta zamówiła w DWL,
za pośrednictwem Komitetu Żwirki i Wigury, 20 egzemplarzy RWD-16 bis.
Zgłaszający
się do LOPP przyszli właściciele płacili za samoloty jedynie 9 500 złotych
ponieważ LOPP wypożyczała silnik za darmo, a ponadto udzielała
20% zniżki.
Nic więc dziwnego. że dość szybko
pojawili się chętni do nabycia samolotu, który kosztował tyle co dwa samochody
Polski Fiat. W aeroklubach zawiązywały się grupki 3-4 pilotów którzy zamierzali
wspólnie nabyć i użytkować ten sam egzemplarz.
 |
Nie jest jasną sprawa
produkcji seryjnej RWD-16 bis. Wiadomo jedynie, że pierwsze zamówienia
miały miejsce już w styczniu
1939 roku i że do lutego właścicielami nowych samolotów stały się następujące
osoby: dr inż. Jadwiga Pitulanka z Aeroklubu Krakowskiego, dr Świętosław
Baley z Dubna, H. Hoffman z Warszawy, Jerzy Gerlicz z powiatu Tureckiego
oraz łódzki przemysłowiec Andrzej Sobczyk. Wiele innych tranzakcji
było
w toku.
Spodziewano się
przy
tym, że zamówiona
przez
LOPP seria 20 egzemplarzy
nie wystarczy na pokrycie
popytu. Dodajmy jeszcze, że wspomniana już dr inż. Pitulanka stała się pierwszą
w Polsce właścicielką samolotu. Miał on być gotowy w maju. "Skrzydlata
Polska" z
marca 1939 do nabywców RWD-16 bis zaliczyła także ziemianina z Wileńszczyzny
Karola Wędziagolskiego.
Nie kupił on jednak tego samolotu, lecz nabył jego ulepszoną wersję
- RWD-21. Samolot Wędziagolskiego został oblatany 18 lipca 1939 r.
i otrzymał rejestrację SP-BRF. Być może wcześniej zamówiony przez
niego RWD-16 bis trafił ostatecznie do Aeroklubu Wileńskiego - wiadomo
bowiem,
że aeroklub ten użytkował conajmniej jedną maszynę tego typu.
 |
Analiza numerów
fabrycznych DWL wydaje się sugerować, że zbudowano co najmniej
kilka seryjnych
RWD-16
bis
(numery
od
302 do 310 i od 316 do 326,
z których
kilkanaście przydzielono dla RWD-13). Niektóre źródła mówią o "dużej
ilości wyprodukowanych
maszyn które prawdodobnie nigdy nie wzbiły się w powietrze". Być może
samoloty te otrzymały znaki rejestracyjne między SP-BRL a SP-BRZ. Ponieważ
jednak przedwojenny
Rejestr Polskich Statków Powietrznych nie jest kompletny, nie można tego
z całą pewnością stwierdzić.
We wrześniu 1939 Zygmunt Urbański
ewakuował jeden egzemplarz RWD-16 bis z Warszawy do Brześcia. Wersją rozwojową RWD-16
bis był zbudowany w 1939 roku samolot RWD-21.

Cena
samolotu: 11 600 zł.
Teksty i opracowanie: (c) 2003 - 2007, Robert Gujski.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkiego rodzaju kopiowanie, bez zgody autora,
zabronione. |